Dlaczego Polskie kobiety nie chcą przejmować inicjatywy?

Często się słyszy i nawet żartuje z tego, że Polkom w łóżku przeszkadza rutyna, jednakże najczęściej są to puste narzekania, z racji tego iż skoro to im przeszkadza, to logicznym krokiem by było to zmienić, czyż nie? Niestety ale większość Pań do tego podchodzi z rezerwą, więc koniec końców temat pozostaje zazwyczaj nierozwiązany. No ale dlaczego Polki nie są w stanie przejąć inicjatywy w łóżku?

Dlaczego Polskie kobiety nie chcą przejmować inicjatywy?

Polskim kobietom przeszkadza im rutyna.

Twierdzą, że są otwarte na nowe doznania i eksperymenty, ale jeśli zaczniemy dopytywać się o szczegóły, okazuje się, że w praktyce do tych tematów podchodzą jak przysłowiowy pies do jeża. Większość z Pań nie akceptuje bardziej ,,rozpustnych” gier erotycznych, nie widzi siebie w trójkącie, czy też w BDSM a wśród najlepszych (według Polek) pozycji seksualnych wciąż wygrywa pozycja misjonarska. Z takim samym podejściem podchodzą do gadżetów erotycznych, a jeśli już tego korzystają, to najczęściej są to tylko żele, lubrykanty, bądź też bielizna erotyczna. Niemalże połowa Polek uważa, że masturbacja jest niezdrowa i niemoralna. Spora ilość Pań jest indoktrynowana już od najmłodszych lat, tekstami takimi jak ,,Szanuj się”, ,,bądź nie lataj z czterema literami na wierzchu”, ponieważ takie zachowania przystoją tylko niższej klasie społecznej, i tak ,,wielkomiejskie”, kobiety ulegają stereotypom, które je koniec końców ranią, z racji tego iż to one właśnie nie odczuwają wtedy satysfakcji seksualnej.

Czym dla Polek jest seks?

Każdy blog erotyczny w Polskim internecie podaje, że na ankietach panie najczęściej oddają głos na to, że przede wszystkim seks to wyraz miłości oraz zaufania bo udane pożycie pomaga utrzymać partnera i zapobiega zdradzie. Najczęściej ankietowane uznawały, że dla nich, idealny seks jest spontaniczny, oraz przy wyłączonym świetle i bez gadżetów. Kobietom wciąż się wpaja od ,,kolebki”, że seks jest narzędziem zatrzymania przy sobie mężczyzny, traktują seks jako walutę, którą wynagradzają partnera. A to przecież nie na tym polega, czyż nie?

Kategoria

Tagi

Udostępnij